W przeciwieństwie do innych Wielkich Smoków, mówiąc o Vestrivanie nie można mówić jako o jednym bycie. Wszystko za sprawą tragicznych wydarzeń z przeszłości, które sam na siebie sprowadził.

Vestrivan, tak samo jak jego bliźniaczy brat Vasdenjas, od zawsze wykazywał się uwielbieniem do wiedzy i ambicją do stania się największym uczonym wśród smoczego rodzaju. Ten wzajemny pęd do mądrości potęgował między nimi poczucie rywalizacji. Jednak każdy z nich miał odmienny sposób na odniesienie sukcesu. Podczas, gdy Vasdenjas przemierzał świat ucząc się na własnych doświadczeniach, Vestrivan zaszył się w swym leży i czerpał z doświadczeń innych Dawców Imion, w tym smoków, poprzez zdobyte kryształy pamięci. Gdy dołączyli do grona Wielkich Smoków i pojawiła się między nimi smoczyca Thermail, która preferowała towarzystwo Vastenjasa, między braćmi nastąpił rozłam. Vestrivan, skazując się na izolację, poddał się swojej żądzy wiedzy do tego stopnia, że wiedza magiczna niemal nie miała przed nim tajemnic.

Wraz z nadejściem Pogromu, obaj bracia zainteresowali się naturą Horrorów. Jak dotychczas, każdy zgłębiał wiedzę na swój sposób. Vastenjas poprzez przemierzanie krain, wysłuchiwanie opowieści i własne doświadczenia odkrył surową, złą i destrukcyjną moc Horrorów. Vestrivan z kolei w potworach dostrzegł potencjalne źródło mocy magicznych i kopalnię wiedzy. Przebrnąwszy przez wszystkie dostępne Dawcą Imion tomiszcza, a nawet kilka, o których istnieniu nikt nie pamiętał, smok zdał sobie sprawę, że by dogłębnie pojąć  naturę magii musi „zbratać” się z Horrorami.

I nadszedł dzień, w którym Vestrivan skomunikował się z Horrorami. Nie należy jednak osądzać go o bezmyślność. Wcześniej przygotowywał się na to spotkanie i zapewniał sobie wszelkie znane środki ochrony. Jak głosił Vasdenjas, samym Horrorom nie było łatwo go pokonać. Jednak po ponad 40 latach walki podał się i został opętany. Co zaskakujące umysł smoka nie został zniszczony, a jedynie zmuszony do podzielenia się miejsce z Horrorem. I tak jedno ciało zamieszkują teraz dwa byty. Raz kontrolę przejmuję smok, raz Horror, lecz im dłużej egzystują razem tym rzadziej osobowość starego Vestrivana dopuszczana jest do głosu.

W ten sposób narodził się Niszczyciel Krain, jak określili go mieszkańcy podnóża Szczytów Zmierzchu. Legendy głoszą, że Niszczyciel jest w stanie Odbierać Imiona. Sprawia, że Dawcy Imion zapominają kim są, jak nazywają się Przedmioty Wątkowe i jak je zaklęto. A robi to w tylko sobie znanym celu.

Nikt nie wie gdzie dokładnie znajduje się leże Niszczyciela Krain, ale wszystko wskazuje na to, że to właśnie Szczyty Zmierzchu upodobał sobie najbardziej i to od najmniej dostępnej strony, od Morza Śmierci. Wieści niosą, że prowadzi tam tajemną szkołę magii. Trening w niej jest gorszy niż najstraszniejsze tortury, a przeżywają go nieliczni. Wszystko, by wyżywić swojego włodarza, który jakby nie było jest Horrorem. Strach, ból, gniew i wszelkie negatywne emocje są tam na porządku dziennym.  

I to właśnie wy, najstarsi uczniowie Niszczyciela, którzy nie pamiętają kim byli nim dołączyli w szeregi jego szkoły zostaliście wezwani na audiencję przed jego oblicze.