Orichalcum to konwent zrzeszający miłośników Earthdawna, systemu RPG pełnego magii, wyjątkowych ras i niezwykłych dyscyplin. Powołała go do życia grupka pasjonatów tego systemu, Auraya, Jankoś i Tęcza, ze Stowarzyszenia Topory. Pierwsza edycja odbyła się w 2017 roku. W malowniczo położonej leśniczówce w Głuchowie (niedaleko Rawy Mazowieckiej), w biwakowej atmosferze, odbyły się prelekcje, konkursy i sesje, poświęcone tylko i wyłącznie Earthdawnowi. Do dyspozycji uczestników oddaliśmy pole namiotowe, namioty na sesje, dużą altanę i miejsce na ognisko. Chcieliśmy stworzyć przyjazną atmosferę RPGowego biwaku. Dzięki opiniom i komentarzom uczestników konwentu wiemy, że nam się udało.

Jak wyglądał pierwszy konwent

Przygotowaliśmy kilka punktów programu dedykowanych nie tylko dla starych wyjadaczy, ale także dla osób, 

które zupełnie nie znają systemu. Wśród prelekcji pojawiła się więc taka, która prezentowała system od podstaw, a także porównująca kolejne edycje ED czy też przedstawiająca Travar. Oprócz prelekcji odbyło się kilka konkursów z nagrodami – tabu, kalambury, a także konkurs wiedzy o ED, w którym pojawiły się pytania banalne, ale i bardzo trudne, sprawiające problemy nawet zagorzałym EDkowcom 😉 Przygotowaliśmy także sesje RPG prowadzone przez miłośników tego systemu. Po części oficjalnej do świtu rozmawialiśmy o systemie, Barsawii, różnicach między edycjami i naszych przygodach w świecie Earthdawna.

Multisesja

“Dawno, dawno temu, kiedy Pogrom zaczął spadać na Barsawię, siedem z dwunastu Pasji, wspieranych przez swoich Głosicieli, stanęło do wielkiej bitwy z potężnym Horrorem. Bestia nie tylko była przebiegła, ale też wspomagała się przedmiotem magicznym. Niezwykły korbacz władał wszystkimi pięcioma żywiołami, czyniąc bitwę niezwykle krwawą i długą. Ale połączone siły Pasji w końcu dokonały przełomu, odbierając korbacz Horrorowi. Pozbawiony swoich mocy stwór uciekł z pola walki. Zapewne atakujący podążyliby za nim żeby dokończyć dzieła ale kiedy Rashomon podniósł korbacz w jego oczach pojawiło się szaleństwo. Z całą furią zaatakował swoich sojuszników, ciągnąc za sobą także własnych Głosicieli. Erendis i Vestrial próbowali odebrać mu splugawioną broń ale i dla nich skończyło się to szaleństwem. Pozostałe Pasje, widząc co się dzieje z tymi, którzy dotykają broni, skupiły się nie na próbie odebrania jej swoim towarzyszom a na próbie zniszczenia, co w końcu się udało. Korbacz rozpadł się na 5 części. Niestety szaleństwo pozostało w trzech pechowych Pasjach. Pozostałe cztery nakazały więc swoim Głosicielom zabrać części korbacza i uciekać z pola bitwy. Zanim walczący rozproszyli się, ścigani przez oszalałych Głosicieli trójki pechowych Pasji, dobre Pasje nakazały im ukryć broń najdalej od miejsca bitwy jak to tylko możliwe.  W freworze walki nie zauważyły, że piąta część, trzonek korbacza, pozostała w dłoni Rashomona…

Pogrom spadł na Barsawię z siłą huraganu. Rozproszeni Głosiciele, pozbawieni opieki swoich Pasji, które nie powróciły do nich po wielkiej bitwie, starali się spełnić powierzone im zadanie. Narażając życie ukryli posiadane części broni, zostawiając dla potomnych jedynie mgliste wskazówki, jakie miejsca wybrali na strażników przeklętej broni.Długa Noc się skończyła, Dawcy Imion powrócili do życia na powierzchni a dobre Pasje przypomniały sobie bitwę sprzed stuleci.

Widząc, że szaleństwo nie opuściło ich współbraci, a wręcz pogłębiło się, kierując je ku całkowitemu zniszczeniu pozostałych, postanowiły odnaleźć broń i dokończyć dzieło sprzed lat, słusznie podejrzewając, że pierwotny właściciel korbacza nadal żyje i mąci w głowach szalonych Pasji. Garlen, Jaspree, Floranuus i Thysthonius skrzyknęły więc swoich najbardziej oddanych Głosicieli aby poprosić ich o pomoc w odwróceniu szaleństwa Pasji.”

Główną atrakcją Orichalcum była Multisesja. W piątkowy wieczór czterech Mistrzów Gry poprowadziło cztery drużyny, mające jeden wspólny cel – zdobyć fragmenty przeklętej broni. Połączenie jej w całość miało pomóc w odwróceniu splugawienia Pasji. Spośród wszystkich graczy wybraliśmy sześciu najlepszych, którzy w sobotnią noc wzięli udział w finałowej sesji poprowadzonej przez dwóch Mistrzów Gry. Nagrodą dla najlepszego gracza Multisesji był Gamemaster’s Guide do 4 edycji ED.

Nazwa i patron

Długo zastanawialiśmy się nad wyborem odpowiedniej nazwy. W końcu nasze myśli skierowały się ku najcenniejszemu metalowi w Barsawii jakim jest orichalk. Dodatkowe informacje ze świata ED, które wskazywały na istnienie Duchów tego niezwykłego metalu, sprawiły, że w głowie naszego kolegi ze stowarzyszenia, Banana, zrodził się pomysł patrona konwentu oraz jego nazwy. Ajsaf, utalentowana graficzka, miłośniczka ED, stworzyła dla nas fantastyczną grafikę przedstawiającą właśnie takiego Ducha. Grafika przyozdobiła kubki reklamujące konwent i trafiła także na pamiątkowe koszulki. 

Co dalej?

Niezwykle ciepłe przyjęcie pierwszej edycji utwierdziło nas, że idziemy w dobrym kierunku. Dodatkową motywacją było zainteresowanie wydawcy Earthdawna, FASA, naszym małym konwentem. Podjęta wtedy współpraca zaowocowała oficjalnym patronatem, który mamy po dziś dzień oraz cudownymi znajomościami z Andi i Joshem, którzy odwiedzili nas w Polsce na trzeciej edycji konwentu.

Rok temu pandemia pokrzyżowała nasze plany. Nie poddaliśmy się jednak. Przenieśliśmy Orichalcum do sieci, co okazało się doskonałym pomysłem i przyciągnęło do nas kolejnych pasjonatów tego wspaniałego systemu.

Dziś jeszcze nie wiemy, czy w tym roku dane będzie nam spotkać się na żywo, ale jedno wiemy na pewno – Orichalcum się odbędzie! W takiej czy innej formie spotkamy się w czerwcu, żeby cieszyć się wspólnym doświadczaniem magii Earthdawna oraz zarażać nowe osoby tą fantastyczną chorobą.